Akcja "Ja" - artykuł Anny Parteki - konsultanta Solution w "Business Week"

Akcja "Ja" na rynku pracy

Każdy z nas codziennie komunikuje się z innymi. Wiele czasu spędzamy próbując dojść do porozumienia, ale często kończymy sfrustrowani i nie udaje nam się osiągnąć tego, co zamierzaliśmy. Staramy się przekonać innych do naszych racji ale na każdym kroku musimy walczyć z oporem.

W ostatnim czasie traci pracę coraz więcej osób pracujących w firmach, które wydawały się bardzo stabilne. Wystarczy fuzja lub przejęcie firmy, zamknięcie oddziału, zmiana strategii lub planów inwestora, upadłość czy po prostu redukcja spowodowana recesją... Niejednokrotnie zwolnienie dotyka osób z wysokimi kwalifikacjami. Stoi przed nimi perspektywa od kilku do kilkunastu trudnych miesięcy poszukiwań. Jak dotrzeć tam, gdzie nie ma konkurencji? Jak sprzedać samego siebie? Jaką strategię przyjąć, by zapewnić wysoką wartość akcji "Ja"?

Przede wszystkim nadal intensywnie działać. Okres szukania pracy nie jest odpoczynkiem, to praca na pełen etat w trudnych warunkach. Wymaga niestandardowego działania w różnych kierunkach. Inicjatywy i przedsiębiorczości, zauważania i wykorzystywania ukrytych okazji. Można powiedzieć, że wymaga "łapania atomów biznesu w powietrzu". A najłatwiej sprzedać swoją kandydaturę tam, gdzie nie mamy konkurencji. Wiele propozycji pracy nie pojawia się w formie ogłoszenia prasowego w poniedziałkowej "Gazecie Wyborczej". Natomiast krótka notatka o planach inwestowania firmy w regionie oznacza, że ktoś w Polsce lub za granicą zaczyna zatrudniać nowych ludzi. Czyli warto błyskawicznie skontaktować się z inwestorem.

Często te bardzo cenne informacje znajdziemy gdzie indziej niż w mediach. Otrzymamy je od znajomych, sąsiadów, kolegów z byłej pracy, innych absolwentów studiów, ludzi z listy dyskusyjnej, ludzi z naszego miasta, którzy też przeprowadzili się do Warszawy... Wiele osób utrzymuje wysoką pozycję na rynku właśnie dzięki umiejętności wicia sieci kontaktów. Oni wiedzą, co się dzieje w firmach i gdzie mogą obecnie zaprezentować swoje kwalifikacje bez współzawodniczenia z innymi kandydatami. Bliscy ludzie to także tak potrzebna grupa wsparcia, która pomaga wytrwale i intensywnie szukać w dłuższym okresie czasu.

A może jednak warto odpocząć? Przeznaczyć chwilę czasu na samoocenę i analizę SWOT samego siebie. Zastanowić się, jakie są moje kompetencje, moje silne strony, słabe strony, szanse i zagrożenia w mojej branży czy specjalizacji. Jak oceniają mnie przełożeni, współpracownicy, rodzina i znajomi? W czym jestem lepszy od innych, gdzie wygrywam z konkurentami? A w czym mogę się jeszcze rozwinąć i podwyższyć swoją wartość...

Akcja "Ja" wymaga ciągłej inwestycji w rozwój kwalifikacji. Dodatkowe umiejętności często stanowią o wyższej wartości potencjalnego pracownika. I odwrotnie - niejednokrotnie bardzo ciekawe oferty są niedostępne dla dobrych specjalistów, których piętą achillesową jest zbyt słaba znajomość języka obcego. Coraz częściej podobnym utrudnieniem jest brak wyższego wykształcenia, nie ukończone studia podyplomowe czy kursy.

Również przyzwyczajenie do wysokiego wynagrodzenia, bonusów oraz do bezpieczeństwa "dożywotniego" zatrudnienia może być balastem. Tak jak na Zachodzie coraz więcej pracy jest nie dla stałych pracowników, ale dla pracowników kontraktowych, dla doradców, niezależnych specjalistów czy podwykonawców. Firmy ograniczają koszty wynagrodzeń i uposażenia zwłaszcza dla nowych ludzi. Zamiast umowy na czas nieokreślony zaproponują nam na początku terminowy kontrakt lub nieregularne zlecenia... Zwycięża ten, kto przy porównywalnych kompetencjach ma niższe wymagania, akceptuje inne formy kontraktu, jest bardziej dyspozycyjny czy gotowy do zmiany miejsca zamieszkania.

Największe kariery rozwijają się przeważnie tam, gdzie inni nawet w marzeniach nie próbują dotrzeć...

Anna Parteka


Solution

Start > Biblioteka > Artykuły > Akcja "Ja" - artykuł Anny Parteki - konsultanta Solution w "Business Week"
© Solution, 2011-2009. Wszelkie prawa zastrzeżone. Realizacja: eximius.pl